poniedziałek, 23 lipca 2012

odc.81 Odwiedziny Amaret

W ubiegłym tygodniu do Warszawy przyjechała Amaret. Planowaliśmy to spotkanie od momentu naszych pierwszych udanych (lalkowych) interesów. Już wtedy czułem, że znaleźliśmy wspólny język. Wkrótce kontakt mailowy przerodził się w prawdziwe spotkanie i tak oto Amaret gościła w moim domu.

Na pierwszych zdjęciach widzicie obcowanie z witrynami, które stanęły dla niej otworem. :) Najciekawszą i najbardziej obleganą półką była ta, na której stoją Gotowi. Oczywiście, inne lalki też wzbudziły ciekawość i nawet toczyły się na ich temat długie rozmowy.


Spotkanie z Nadią.
Nadia była lalką, która zapoczątkowała nasze udane relacje. Na drodze wymiany przyjechała (jako pierwsza) ze Szwecji w zamian za Julie (05-002-NRFB).
Pewnie obie nie spodziewały się ponownego spotkania.


Moje dziewczyny dostały prezenty. Kilka fajnych komplecików z różnych sezonów kolekcji Amaret. Nadia i Bree od razu rzuciły się za żakiety.
Janet ma na sobie piękną suknię z trenem. Nie mogło być inaczej, Amaret jest "matką chrzestną" Janet, więc ta musiała otrzymać coś wyjątkowego. 


Długa, biała zwiewna suknia, beżowe bolerko, chabrowa bluzka, czarna i biała spódnica, majtki. To kolejne rarytasy, które z pewnością kiedyś zobaczycie na dziewczynach.


Uwielbiam tą suknię! Janet najwyraźniej też, bo nie chciała się z nią rozstać powróciwszy na Vip półkę.

Janet: Postoję w niej do wyjazdu nad morze, muszę się nacieszyć.


Amaret przywiozła se sobą także Biancę, byśmy mogli porównać nasze dziewczyny.
Bianka i Latoya, dwie 2.1 - 08.
Zabawna jest historia tych lalek. Ja kupując swoją na ebay, czekałem na nią kilka tygodni. Amaret kupiła swoją na allegro. Podczas licznych rozmów mail-owych, zeszło się na temat nowo kupionej lalki. Okazało się, że kupiliśmy tą samą i co jeszcze bardziej zabawne, oboje otrzymaliśmy swoje lalki w tym samym czasie, czyli w piątek 6 lipca! Czy to zbieg okoliczności, czy może zmowa naszych bliźniaczek? :)


Odkryliśmy klika drobnych różnic. Bianka ma ciemniejszy cień oka, Latoya bardziej pociągłą twarz. Na żywo różnice są bardziej widoczne.


Bianka upatrzyła sobie faceta stojącego w mojej witrynie i namówiła Amaret by odkupiła ode mnie odpowiednik Michaela (NRFB). :) Sami widzicie jak Bianka marzy by się do niego dorwać!

Latoya: Tyle zachodu o jakiegoś samca. Może jesteśmy identyczne, ale ja... nie rzucam się tak na facetów - westchnęła żartobliwym tonem. 


Latoya: To ja już się z wami żegnam. Do zobaczenia w kolejnych odcinkach.



BONUS!
Pamiątkowa fotka - "Batmano i Robina". :D
Amaret dzięki za super spotkanie. Jesteś fantastyczną osobą. Nigdy się nie zmieniaj! :)



19 komentarzy:

  1. Hello from portugal!
    I love your white dress!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne spotkanie!! Piękna jest ta biała suknia. :)
    \Zdjęcie Zorro bardzo w klimacie! Pozdro :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ciuszki i super animacja. A siostry rzeczywiście się różnią. Tylko trochę współczuję drugiemu Michaelowi :P

    OdpowiedzUsuń
  4. :)
    Ja powiem tak- Twoje dziewczyny zasługują na każde ciuchy, bo w końcu to gwiazdy;)

    Spotkanie jak najbardziej udane i oczywiście pozostaną miłe wspomnienia. Cieszę się że znów spotkałam się z Nadią. Janet jest piękna w tej sukni- zdecydowanie jej się ta suknia należy:)

    Dzięki!

    Ps. Ty też zostań sobą:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję! :) Zdjęcia pełnych witryn robią ogromne wrażenie :)
    A teraz już sama wiem jaka jest przyjemność z takiego spotkania :) Życzę, żeby ta znajomość przetrwała jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne spotkanie! Ubrania od Amaret to jak zawsze dzieła sztuki...!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hello from Spain: congratulations on the meeting. I love watching your trade and your collection of dolls. The white dress is awesome. Keep in touch

    OdpowiedzUsuń
  8. Hah :D ale świetne spotkanie mieliście :D Amaret cuda poszyła :) Bianka napalona nieźle :D:D:D A Latoya stoicki spokój :D gif fajny :D:D:D Batmano i Robina najlepsi :D pozdrowienia dla was :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Po zdjęciach już widać, ze spotkanie było bardzo udane :) Amaret aż padła na kolana oglądając Twoją kolekcję ;)
    Bliźniacze lalki okazały się do końca nie być aż tak bliźniacze, a Bianka z tęsknym spojrzeniem ogląda swojego nowego mena. Oj, coś widzę, ze niedługo w Szwecji przybędzie małych murzyniątek....

    Fajnie tak pooglądać u kogoś lalkę, którą się wcześniej puściło w świat :)
    A biała suknia to prawdziwe cudo. I to na dodatek szyta ręcznie. Podziw :)

    ps. Animacja wymiata :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje udanego spotkania. Śliczna ta biała sukienka!!! A widok twoich witryn robi ogromne wrażenie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratuluję spotkania i zazdroszczę. :)


    O, jak będziesz jechać nad morze w moje rejony daj znać. :)
    Moje lalki nigdy się nie spotykały z innymi. :P :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm... jestem fanką Batmana, ale nie pamiętam ani takiego stroju, ani takiego Robina... Jesteście pewni, że nie pokićkaliście komiksów?
    Ja też chcę na takie spotkanie!!!! Kiedy ktoś przygarnie Królika :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany, fakt!
      Miało być Zorrol i Zorrina :D

      PS. Ty wiesz, że masz u mnie zawsze "drzwi otwarte". :)

      Usuń
  13. Też lubię lalkowe spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniałe spotkanie :D. Gratuluję tylu cudeniek :).

    OdpowiedzUsuń
  15. It's good to have a friend who shares your sames interests

    OdpowiedzUsuń
  16. I fell in love with the one dressing white.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja równiez gratuluję udanego spotkania !!!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Lalki i Odcinki