wtorek, 22 maja 2012

odc.73 Janet w plenerze

Na wstępie chciałem serdecznie podziękować wszystkim za miłe powitanie Janet.
Dziś prezentuję zapowiadany (bonusowy) odcinek specjalny.
Już czwartego dnia po przybyciu zabrałem Janet w jej pierwszy plener. Zastanawiałem się, gdzie najlepiej się udać i wybór padł na brzeg Wisły. Tak się złożyło, że towarzyszyły mi dwie "lalkowe" koleżanki, które z pewnością kojarzycie z blogów. Moimi kompankami były Shi4 i Zoe. Mimo, że każde z nas zabrało ze sobą inny typ lalek, jedno nas tego dnia łączyło - pasja!!! :)
Cała nasza trójka przyszła tam czerpać radość z fotografowania swoich "podopiecznych" i to było najważniejsze. Nie spotkaliśmy się jako "fan club" Barbie, Tonner czy Pameli, ale jako znajomi, którzy chcieli razem spędzić czas i wspólnie (w grupie raźniej) cieszyć się hobby. 
Pogoda tego dnia nie popisała się wysoką temperaturą i słońcem, ale i tak było przyjemnie, bo nie padało. Sesja miała miejsce 17 maja (w czwartek) w Warszawie, poprzedni tydzień był chłody i deszczowy. 


Zacznę od prezentacji mojej modelki:
Janet na tle mostu Siekierkowskiego napawa się widokiem natury.


Wiadomo, że gdy mowa o wspinaczce, trzeba mieć na sobie wygodne buty i ubranie. Janet ma czarne adidasy, jeansowe rybaczki (pożyczone od Brendy), czarną bluzkę (zrobioną z sukienki Alek) i kamizelkę przywiezioną od Amaret.


Janet: Jaki on jest gładki - powiedziała dotykając swą delikatną dłonią kamień wału.


Trzeba przyznać, że to co dla człowieka jest tylko dużym kamieniem dla lalki staje się głazem. Całość scenerii wydaje się dość egzotyczna.


Nierozłącznym dodatkiem dla każdej kobiety jest torebka, więc i Janet musiała ją ze sobą zabrać.
Wybór padł na czarną, skórzaną i ozdobioną ćwiekami.
Był lekki wiatr, więc jak widać Janet kurczowo trzyma swoją "kopalnię".

Kopalnia - nieład wypełniający damską torebkę. Żeby znaleźć błyszczyk lub telefon trzeba się przekopać przez tuziny wszystkiego innego. Definicja zaczerpnięta od Eli. :)


Sesja w zieleninie:
Źdźbła trawy wyglądały jak tatarak. Tak to bywa jak się ma zaledwie 30 cm wzrostu. :)


Janet wolała klimaty skalne i szybko czmychnęła mi z przed obiektywu.
Janet: Tu jest pełno mrówek, uciekam.


Zachmurzone niebo miało swój urok, dzięki niemu tafla wody w Wiśle mieniła się na srebrno.
W tle widzimy Zoe i Shi4, które ustawiają swoje dziewczyny do sesji.


Uwielbiam spojrzenie Janet, jest takie przeszywające, a jednocześnie można dopatrzeć się w nim ciepła. Mnie się wydaje, że na tym zdjęciu ona się do mnie uśmiecha. :)


Janet: Trochę sobie odpocznę i możemy się zbierać... zanosi się chyba na deszcz.


Mała wariacja fotograficzna.
Uwielbiam chabrowy tudzież skupiłem kolor tylko na kamizelce.


Na zakończenie dołączam zdjęcia z poza planu.
Zoe uchwyciła kawałek mojej postaci podczas robienia sesji Janet.


Cała nasza trójka:
Od prawej: Zoe, Shi4, Mark oraz lalki.
Dzięki Wam dziewczyny za świetny wypad i mile spędzony czas.

PS. Ta piękna plastikowa butelka nie należała do nas. :D


THE END

17 komentarzy:

  1. Ja także dziękuję za popołudnie spędzone w tak miłym gronie :) Mam nadzieję, że kiedyś uda się powtórzyć wypad.

    Janet na kamyczkach wygląda jakby zwiedzała kamienistą pustynię jakich pełno w Ameryce.
    Rozbawiło mnie to zdjęcie z uciekającą od mrówek :D

    ps.I po co było marudzić wcześniej, że będzie padało? Po sesji nawet wyszło słońce jak wracałyśmy XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale Wam tam fajnie że macie od siebie tak blisko i możecie się dzielić tą pasją ze sobą, pozdrawiam całą trójkę :) a czarnulka mam nadzieję że niedługo też dołączy do mnie i do samuraja.

      Usuń
    2. @Jolu już Ci to tłumaczyłem, zawsze wolę się mile zaskoczyć niż niemile rozczarować.
      Poza tym moja śp Babcia mawiała, "dla dobrych ludzi wychodzi słońce". :D

      @Dark-Beauty u mnie odwrotnie, ja mam nadzieję na szybkie dołączenie Samuraja.

      Usuń
    3. a to nieźle się porobiło ;D

      Usuń
  2. Jak ja Wam zazdroszczę takiego wypadu z lalkami:)
    Ja jestem zdana sama na siebie, ale mam pewne światełko w tunelu, bo w lipcu odwiedzi mnie siostra, więc będziemy mieć ponad 3 tyg.;)

    Fajna sesja, podoba mi się:)
    Mam cichą nadzieję, że Janet nie zmarzła...

    Pozdrawiam całą ekipę;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny plener. Fajnie jest tak bawić się razem wspólnym hobby.
    Janet wygląda bosko... a te ucieczka od mrówek.... super Ci się udała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna sesja, uwielbiam te nadwiślańskie klimaty – w te rejony chodziłam na spacery dzieckiem będąc...
    Marku, życzę Ci szybkiego dokupienia Samuraja, a Dark-Beauty szybkiego zdobycia odpowiednika Twojej Janet, bo razem wyglądają fantastycznie i bardzo chętnie obejrzę ich na innych blogach w obiektywie innych fotografów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super odcinek uzupełniający.
    Janet ślicznie pozuje w kamieniołomach ;P
    Fota "Uciekająca przed mrówkami" wymiata.
    A co do plastikowej buteleczki - mam nadzieję, że została wrzucona do kosza :D
    Widać, że mieliście udany dzień na Wisłą - życzę więcej takich dni...

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor chabrowy ładnie podkreśla urodę Janet. Uwielbiam to, że na Twoich zdjęciach lalki po prostu ożywają:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia, Janet wygląda cudnie w chabrowym!

    Ja również zazdroszczę wypadu, ja sama jedna i to chowająca się po krzakach :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ona ma piękne usta. Mmm. Ta czerwień

    OdpowiedzUsuń
  9. Super cool shoots Mark!! I love the location and Janet is a born model!! It's great that you've spent the day together with other fellow bloggers, I'd also like to do this

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję Wszystkim za odwiedziny i zostawienie śladu.
    Sergio, Thanks for visiting my blog and the comment.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hello from Spain: I see that Janet is delighted in her new home. I like the blue jacke she wears. It fits very well. How fortunate that you can share your hobby with other friends as Zoe and shi4. In your photos these Barbie Basic is very pretty and elegant. Keep in touch.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hello from Portugal!
    I love the blue jacket. Great photos.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wierzyć się nie chce, że tydzień temu było tak zimno! Dzięki za super spotkanie, mam nadzieję, że to nie ostatnia taka wspólna sesja :)
    PS: Marek, bardzo podoba mi się to "chabrowe" zdjęcie - czy do takiego efektu wystarczy zwykły Irfan?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zosiu przerabiałem to zdjęcie w programie Picasa. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Lalki i Odcinki